- Adam Mickiewicz
- Albert Camus
- Bolesław Leśmian
- Bolesław Prus
- Bruno Schulz
- Czesław Miłosz
- Eliza Orzeszkowa
- Fiodor Dostojewski
- Franz Kafka
- Gabriela Zapolska
- Gustaw Herling-Grudziński
- Henryk Sienkiewicz
- Ignacy Krasicki
- Jan Andrzej Morsztyn
- Jan Kasprowicz
- Jan Kochanowski
- Jan Twardowski
- Johann Wolfgang von Goethe
- John Ronald Reuel Tolkien
- Joseph Conrad
- Julian Przyboś
- Julian Tuwim
- Julian Ursyn Niemcewicz
- Juliusz Słowacki
- Krzysztof Kamil Baczyński
- Leopold Staff
- Molier
- Sofokles
- Stefan Żeromski
- Sławomir Mrożek
- Tadeusz Borowski
- William Shakespeare, Szekspir
- Witold Gombrowicz
- Władysław Broniewski
- Władysław Stanisław Reymont
- Zbigniew Herbert
- Zofia Nałkowska
- Zygmunt Krasiński
Wypracowania i opracowania dzieł Jana Kochanowskiego
Jan Kochanowski (ur. 6 czerwca 1530 w Sycynie koło Zwolenia, zm. 22 sierpnia 1584 w Lublinie) – wybitny poeta polski okresu Odrodzenia, sekretarz królewski. Przez wielu uważany za ojca poezji polskiej a także poetę egzystencji (w swoich utworach często nawiązywał do motywu maski oraz motywu theatrum mundi - świata jako teatru). Był przedstawicielem filozofii eklektycznej - połączenia stoicyzmu epikureizmu i głębokiej wiary w Boga.
Pochodził ze szlacheckiej rodziny Kochanowskich herbu Korwin, był synem Piotra Kochanowskiego, sędziego ziemskiego sandomierskiego i Anny Białaczowskiej herbu Odrowąż.
Źródło: Wikipedia
Jan Kochanowski urodził się w 1530 r w Sycynmie, w ziemi radomskiej. W wieku 14 lat rozpoczął naukę w Akademii Krakowskiej. Studiował na uniwersytecie w Królewcu, a także w Padwie. Tam zdobył gruntowne wykształcenie filologiczne, ukoronowane doskonałą znajomością łaciny, greki oraz literatury starożytnej. Oczytanie Kochanowskiego w literaturze antycznej obejmowało przede wszystkim pisarzy rzymskich i Cycerona, Wergiliusza, Senekę, Owidiusza, Lukrecjusza oraz wielkich liryków: Horacego, Propercjusz, Katulla. Literaturę grecką znał raczej z przekładów łacińskich, choć język grecki nie był mu obcy, o czym świadczą późniejsze prace translatorskie (Homer, „Antologia grecka”, Eurypides, uzupełnienie cycerońskiego przekładu „Fenomenów” Aratosa). Czytał też humanistów piszących po łacinie, jak Hieronim Vida. Kochanowski stał się jednym z najznakomitszych humanistów, świetnym znawcą literatury antycznej, a także Dantego i Petrarki. Kochanowski był świadomie i celowo poetą dwujęzycznym. W języku polskim stworzył nie naruszone przez cztery wieki zasady wiersza i języka poetyckiego. Twórczość łacińska w życiu Kochanowskiego była jak gdyby hipotezą obecności poety renesansowego w świecie antycznym i obecności poety antycznego w polskiej współczesności. W twórczości Kochanowskiego widoczne są wyraźne nawiązania do literatury antycznej.
We fraszce „Ku muzom” odnajdujemy motywy horacjańskie. Poeta nie zazdrości bogactwa Bogu. Mówi, że podobnie jak Horacy nie ceni sobie dóbr materialnych, ale cnotę. Cnota – virtus, oznacza przymioty dobrego człowieka i obywatela. Poeta zwraca się do opiekunek sztuk pięknych z prośbą, aby po śmierci, jego utwory stały się znane i sławne.
„Proszę, niech ze mną zaraz me rymy nie giną,
Ale kiedy ja umrę, ony niechaj słyną!”
Odzwierciedla się to w słowach Horacego „Nie wszystek umrę”.
Wątki Horacjańskie szczególnie widoczne są w pieśniach Kochanowskiego. Już sam termin pieśń odpowiada horacjańskiemu terminowi carmen. Horacy był dla Kochanowskiego autorytetem w zakresie artystycznej etyki. Kochanowski tłumaczył i parafrazował poszczególne carmina Horacego kilkakrotnie, ale światopogląd horacjański przenika niemal całą poezję czarnoleską. Dyrektywą tego światopoglądu jest zasada umiaru, złotego środka i poprzestania na małym:
„Chwalę szczęście stateczne;
Nie chce li też być wieczne,
Spuszczę, com wziął, a w cnotę własną się ogarnę.
I uczciwej chudoby bez posagu pragnę.”
„Pieśń IX” ksiąg pierwszych niektóre fragmenty powtarza za Horacym, ale jej główne motywy przebiegają przez cały zbiór; cnota jako wartość bezinteresowna, skromna chudoba jako gwarantka osobistej niezależności, stoicki spokój jako sztuka odporności, „szczęście stateczne”, które poeta chwali, to Fortuna, najczęściej utożsamiana z losem, niestałym i groźnym, któremu człowiek może przeciwstawić tylko własną stałość, czyli wolność wewnętrzną. I dlatego nie były sprzeczne postulaty cichej skromności osobistej i dumnej sławy poetyckiej. W „Pieśni V” czytamy:
„Kto ma swego chleba,
Ile człeku trzeba,
Może nic nie dbać o wielkie dochody,
O wsi, o miasta i wysokie grody.”
a w „Pieśni X”:
„kto mi dał skrzydła, kto mię odział w pióry.
I tak wysoko postawił, że z góry
Wszystek świat widzę, a sam, jako trzeba
Tykam się nieba ?”
W „Pieśni XXIV” jest nawiązanie do pośmiertnej sławy poety.
„(...) nie umrę, ani mię czarnymi
Styks niewesoła zamknie odnogami swymi.”
Jest to parafraza horacjańskiego „Non omnis moriar.” Ta sława ma być światowa. Wieść o jego twórczości ma dotrzeć do wszystkich zakątków świata.
W „Pieśni IV” można zauważyć pewne pokrewieństwa z jedną z ód Horacego. Natomiast strofa ostatnia pieśni jest wyraźną parafrazą tekstu Horacego:
„Nadzieja dobra serca niech podpiera,
Zaż to, ze źle dziś, ma źle być i po tym?
Jedenże to Bóg, co i chmury zbiera,
I co rozświeca niebo słońcem złotym.”
Parafrazą drugiej epody Horacego jest pieśń panny dwunastej z „Pieśni świętojańskiej o sobótce”:
„Wsi spokojna, wsi wesoła,
który głos twej chwale zdoła?
Kto twe wczasy, kto pożytki
Może wspomnieć za raz wszytki?”
Poeta przedstawia tu życie wiejskie jako swoisty relikt wieku złotego. Mierny, wypracowany własnym trudem dostatek wiąże się z zespołem wartości moralnych zatraconych w cywilizacji miejskiej i dworskiej: brakiem chciwości, interesowności, agresji, życzliwością, szczerością i bezpośredniością stosunków w ludzkiej gromadzie. Autor „Sobótki” nie tylko odwołuje się do antycznych mitów i wzorów, ale podejmuje próbę skonstruowania nowego mitu. W tym celu lokalizuje obrzęd w miejscu autentycznym, jakim jest jego czarnoleska posiadłość. W obrazie Czarnolasu dominują realia geograficzne, poeta mówi o uprawie ziemi, o niedalekich żniwach,a w obrazie mieszkańców zatarte są podziały klasowe na rzecz wspólnoty pracy i zabawy.
„Stada igrają przy wodzie
A sam pasterz siedząc w chłodzie
Gra w piszczałkę proste pieśni;
A Faunowie skaczą leśni.”
Wzmianka o formie, tak samo jak aluzje bukoliczne, stanowi nawiązanie do mitu arkadyjskiego i nakładającego się na niego mitu o człowieku złotym. Dzięki nim Czarnolas zostaje wystylizowany na współczesną, realną Arkadię, enklawę szczęścia i dobra w zepsutym cywilizacją świecie.
Cała „Odprawa posłów greckich” pisana jest wierszem białym, nierymowanym, z wyjątkiem I i II chóru. Od nich wyróżnia się chór III, pisany wierszem swobodnym, na pozór pozbawionym rygorów, całym w muzyczności, w intonacji falującej frazy. Sam Kochanowski mówi o nim, że „jakoby greckim chorom przygania.” Pierwsze słowa chóru:
„O białoskrzydła morska pławaczko”
są dosłownym przekładem II strofy III stasimonu tragedii Eurypidesa „Hipolita.” W chórze jest zachowana cała budowa greckiego stasimonu (chóru stojącego): strofa, antystrofa i epod. Antystrofa odcina się od strofy początkowej zawiłą składnią:
„To li on sławny upominek
Albo pamiętne, którym luby
Sędziemu wyrok ze wszech Wenus
Bogiń piękniejsza zapłaciła...”
Końcowy epod wnosi znowu większą prostotę:
„Oczy łakome siła ludzi
Zawiodły, lecz kto w krygi żądzom
Mógł ująć, w długim bezpieczeństwie
Dni swych używie.”
Liryka funeralna Jana Kochanowskiego nawiązuje do liryki starożytnej. „Treny” są poematem epicedialnym, czyli żalem pośmiertnym. Epicedium to także mowa nad ciałem nie pochowanym. Powinno ono być utworem zwartym, to znaczy pewną całością, na którą składają się określone części: pochwały, okazywanie straty, żal, pocieszenie, napominanie. Kochanowski wprowadził do „Trenów” wszystkie te części, niekoniecznie w tej kolejności. Według reguł, bohaterem stylu wysokiego powinna być persona gravis – postać ważna, wysoko postawiona w hierarchii społecznej. Kochanowski bohaterką „Trenów” uczynił swoją trzydziestomiesięczną córkę – Urszulkę.
W „Trenie VI” Orszulka została zestawiona ze słynną poetką grecką, Safoną, co miało być świadectwem wiary w ogromny, zmarnowany przedwczesną śmiercią, talent dziewczynki.
„Ucieszna moja śpiewaczko! Safo słowieńska!
Na którą nie tylko moja cząstka ziemieńska,
Ale i lutnia dziedzicznym prawem spaść miała!
Tęś nadzieję już po sobie okazowała,
Nowe piosnki sobie tworząc, nie zamykając
Ustek nigdy, ale cały dzień prześpiewając ...”
W „Trenie V” występuje porównanie homeryckie. Jest to porównanie śmierci Urszulko do ścięcia pędu oliwkowego przez nazbyt gorliwego ogrodnika.
„Jako oliwka mała pod wysokim sadem
Idzie z ziemie ku górze macierzyńskim szladem,
Jeszcze ani gałązek, ani listków rodząc,
Sama tylko dopiro szczupłym prątkiem wschodząc:
Tę jeśli, ostre ciernie lub rodne pokrzywy
Uprzatając, sadownik podciął ukwapliwy ...”
W „Trenie I” ozdobnikiem epickim wziętym wprost z Homera jest rozbudowane porównanie śmierci do smoka wybierającego z gniazda pisklęta. U Homera sa to wróble, u Kochanowskiego budzące większe współczucie słowiczki.
„Tak więc smok, upatrzywszy gniazdo kryjome,
Słowiczki liche zbiera, a swe łakome
Gardło pasie ...”
„Odprawa posłów greckich” to pierwszy polski dramat. Wzorowany jest na klasycznym dramacie greckim. Tak jak tragedie greckie, utwór dzieli się na epejsodia, czyli części dialogowe przeplatane stasimonami, czyli pieśniami „stojącego” chóru. W jednej scenie występuje nie więcej niż trzech, wyjątkowo czterech aktorów. „Odprawa” składa się z kolejnych faz: protasis, epitasis, katastasis i katastrophe. Protasis – to część utworu, , w której widz dowiaduje się o preakcji i temacie sztuki. W epitasis pojawia się zarys konfliktu i jego nasilenie, a w katastasis powikłania dochodzą do szczytu. W tej fazie najsilniej przejawia się perypetia, czyli odmiana losu. Chór zamyka tę część i zapowiada następną – katastrophe. W „Odprawie” nie ma właściwej katastrofy, a raczej jest katastrofa zastępcza – przewidywanie niechybnego upadku Troi. Kochanowski zachował zasadę trzech jedności: czasu, miejsca i akcji, zasadę jedności estetyk i stylu wypowiedzi. Nawiązaniem do dramatu antycznego jest także występowanie chóru.
„Pieść świętojańska o sobótce” w sposób szczególny i oryginalny wykorzystuje wzorzec poezji bukolicznej. Nie jest wprawdzie bukolią w znaczeniu nadanym przez twórczość Teokryta czy Wergiliusza, ale wywodzi się z obecnych stale w literaturze antycznej i nowożytnej pytań o utracony wiek złoty i Wyspy szczęśliwe. W złym Wieku Żelaza, w wieku podróżników i konkwistadorów, najzupełniej poważnie liczono na szczęśliwy traf, który pozwoli odnaleźć owe Wyspy, ale zazwyczaj literatura szukała tylko enklawy dobroci i zacności. Taką enklawą mogła być właśnie „wieś spokojna, wieś wesoła”, miejsce beztroskiego pasterza, który gra w piszczałkę proste pieśni, a zarazem oracza, który:
„ (...) pługiem zarznie w ziemię;
Stąd i siebie i owe plemię,
Stąd roczną czeladź i wszystek
Opatruje swój dobytek.”
jedną z dominujących cech „Fraszek” jako całości jest niewielka odległość między żartem a filozoficznym namysłem. To mieszanie tematów i stylów było poniekąd zamierzone. Wzór dla Kochanowskiego stanowiła w tym względzie „Antologia grecka”, zbiór różnych autorów, ułożony w I wieku p.n.e., potem kilkakrotnie kopiowany w nieco zmienionych wersjach. Również fakt, że fraszki nie zawsze dążą do zaskakującej puenty, czasem ograniczając się do trafnego, dosadnego powiedzenia rzeczy znanej i spodziewanej, świadczy o wzorowaniu się Kochanowskiego na „Antologii”.
„To też wiedzcie, że drudzy swej się chwały wstydzą;
Podobno, że chwalnego w sobie nic nie widzą.”
„Czego chcesz od nas Panie, za Twe hojne dary?
Czego za dobrodziejstwa, którym nie masz miary?
Kościół Cię nie ogarnie, wszędy pełno Ciebie,
I w otchłaniach, i w morzu, na ziemi, na niebie.”
Niewątpliwie ta wielka przemowa do Boga jest retoryką, wyraźnie opartą na chwytach krasomówstwa starożytnego. Z niego bierze się szereg pytań retorycznych, powtórzonych dla wzmocnienia efektu. Charakterystyczne jest i także w duchu retoryki starożytnej, opisanie przez negację: „Kościół Cię nie ogarnie”, „złota nie pragniesz”. Widać tu wyraźnie, jak poezja nowożytna wyrasta z kanonów retoryki starożytnej.
Zasadniczo w literaturze XVI wieku panowała klasyczna reguła stosowności, która kazała oddzielać niskie od wysokiego, trywialne od wzniosłego, a także sferę kanoniczną od sfery powagi. Reguła ta dotyczyła nie tylko uczonej poezji humanistycznej, ale w pewnej mierze również tego nurtu literatury rodzinnej. Również Kochanowski głosi podobną zasadę. Odwołując się do swojej ulubionej koncepcji czasu uporządkowanego, w „Pieśni XXIV” wyraźnie podkreśla, że właściwą porą uczty jest wieczór:
„Zegar, słyszę, wybija,
Ustęp, melancholija!
Dosyć na dniu był statek
Dobrej myśli ostatek.”
Oprócz nawiązań do tradycji antycznej, widoczne jest także nowatorstwo twórczości Kochanowskiego.
W najlepszych utworach Kochanowskiego język jest świeży, czysty, w pełni zrozumiały, niemal nie różniący się od dzisiejszego. Widać tu, jak wielka poezja jest awangardą języka, jak wyprzedza stan językowy prozy oraz mowy potocznej. W „Pieśni XXV” nie ma ani jednego słowa dla nas niezrozumiałego, tok mowy mimo podniosłości charakterystycznej dla hymnu – jest prosty i naturalny.
„Bądź na wieki pochwalon, nieśmiertelny Panie!
Twoja łaska, Twa dobroć nigdy nie ustanie.
Chowaj nas, póki raczysz, na tej niskiej ziemi;
Jedno zawżdy niech będziem pod skrzydłami Twemi!”
Wrażenie jednorodności, które odnosimy przy lekturze dzieł Kochanowskiego ma swoje źródło w szczególnej konstrukcji „ja” poetyckiego, za którym kryje się realna osoba poety. U Kochanowskiego występuje nasilenie podmiotowości, które tłumaczy się nie tylko przewagą gatunków lirycznych. Również formy retoryczne i tradycyjne gatunki okolicznościowe Kochanowski modyfikuje przez ujawnienie podmiotu i nasycenie tonem osobistym.
„Wszytki płacze, wszytki łzy Heraklitowe
I lamenty, i skargi Simonidowe
Wszytki troski na świecie, wszytki wzdychania.
I żale, i frasunki, i rąk łamania,
Wszytki a wszytki za raz w dom się mój noście,
A mnie płakać mej wdzięcznej dziewki pomóżcie,
Z którą mię niepobożna śmierć rozdzieliła.
I wszytkich moich pociech nagle zbawiła!”
Kochanowski stworzył odmianę sylabizmu, która stał się najdłużej panującym i najbardziej charakterystycznym dla polskiej poezji systemem wersyfikacyjnym. Chodzi o sylabizm ścisły ze stałą liczbą sylab w wersie, ustabilizowaną średniówką i dokładnym rymem żeńskim. W ramach tego systemu Kochanowski wypróbował całe bogactwo formantów i układów stroficznych. Jego największą zdobyczą wersyfikacyjną jest zwolnienie składni z funkcji wierszotwórczych. Zdanie można teraz tworzyć przerzutnia, kończyć się na średniówce lub w dowolnym miejscu wersu.
„A my rozumy swoje pzredsię układać chcemy, Hardzi między prostaki, ze nic nie umiemy, Wspinamy się do nieba, boże tajemnice Upatrując;”
Wśród odkryć wersyfikacyjnych powstały takie, których nikt nie próbował kontynuować. Dotyczy to przede wszystkim pierwszego eksperymentu w zakresie polskiego wiersza metrycznego (akcentowego) w trzecim chórze „Odprawy posłów greckich - „O białoskrzydła morska pławaczko ...” Cechą charakterystyczną, utworów Kochanowskiego są rymy dokładne, półtorazgłoskowe i często gramatyczne. Dzięki nim możliwa była przerzutnia, a sam wers stał się rezultatem ścisłego rachunku sylab.
„Niezwykłym i nie leda piórem opatrzony Polecę precz, poeta ze dwojej złożony Natury: ani ja już przebywać na ziemi Więcej będę; a większy nad zazdrość, ludnemi Miasty wzgardzę.” Utwór „Odprawa posłów greckich” stanowi ukoronowanie poezji obywatelskiej Kochanowskiego. Formalnie spełnia ona założenia tragedii antycznej. Jednak w ramach gatunku stanowi propozycję zupełnie nową, bez jakiegokolwiek odpowiednika w literaturze starożytnej czy renesansowej. Konstrukcja dramatu jest taka, jak tragedie greckie. Różni się jednak konstrukcją głównego bohatera (bohater zbiorowy), a także zakończeniem (zapowiedź katastrofy). Natomiast styl tylko momentami podnosi się do patosu, za to obficie nasycony jest środkami retorycznymi. W dialogach widoczna jest stylizacja na język mówiony, autor wprowadza też przysłowia i zwroty potoczne. Kochanowski stworzył serię prototypów gatunkowych, których w polskiej poezji przed nim nie było: tragedia, tren, sielanka, list poetycki, odmianę wierszowanej noweli, fraszkę, poemat satyrowy. Nawet w takich formach, które stosował rzadko, jak pewne rodzaje tzw. poezji kunsztownej („Raki”, „Na Barbarę”), lub w których pozostawił zaledwie rozpoczęte próby, jak w epoce heroicznej („Włodzisław Warneńczyk”) i heroikomicznej („Broda”), ośmielił innych do postępowania wytyczonymi drogami. Jan Kochanowski otwiera poczet kilku największych polskich klasyków. Był on przede wszystkim eksperymentatorem, gdyż nieustannie badał możliwości polszczyzny w najrozmaitszych tematach, gatunkach i formach. Dlatego też nie wszystko w dorobku poety jest zamknięte i skończone. Ambicją Kochanowskiego było zmierzyć się z wszelkimi normami estetycznymi antyku, a więc stworzyć nie tylko polskie odpowiedniki tych form jak carmen, epigramat, lecz także gatunków najbardziej cenionych, czyli tragedii i epopei.
Kochanowski odkrywa nieprzetarte drogi i od razu tworzy dzieło poetyckie o takiej wartości, ze dopiero wielcy romantycy zdołali je przezwyciężyć, świadczy to o tym, że poeta doskonale spełnił epokę, w której tworzył.
Twórcy różnych pokoleń i kierunków oddawali hołd poetycki Kochanowskiemu. Pozostał on w polskiej świadomości literackiej swoistym wzorcem i punktem odniesienia. Jak bohaterowie mityczni, ma swój stały atrybut symboliczny: lipa czarnoleska stała sie dla Polaków archetypicznym Drzewem Poezji.
Zobacz też inne materiały
Poszukiwanie drogi w labiryncie życia Jana Kochanowskiego.
Scharakterysuj renesansowe postawy wobec życia w wybranych fraszkach i pieśniach Jana Kochanowskiego.
Motywy franciszkańskie w literaturze różnych epok.
Renesans i barok. Dwie wizje świata i dwie poetyki.
Co o postawie obywatelskiej Kochanowskiego mówią jego pieśni?
Dlaczego Treny uczyniły Jana Kochanowskiego sławnym?
Powiązane kategorie
Komentarze
-
Brak komentarzy
Dodaj komentarz
Nie masz jeszcze swojego konta na Wykłady.org? Zarejestruj się!.
Wykłady.org to serwis kierowany do studentów i uczniów szkół średnich. Na stronach serwisu znajdziesz wiele materiałów z wykładów oraz opracowania lektur i przykładowe prace maturalne. Dowiedz się więcej.
Zapraszamy wszystkie osoby chętne do współpracy przy tworzeniu tego serwisu. Jeżeli posiadasz jakieś ciekawe materiały lub opracowania swojego autorstwa i nie łamiące praw autorskich i chcesz podzielić się nimi z innymi uczniami lub studentami, napisz do nas - opublikujemy Twoje prace w tym serwisie!
Subskrypcja
Chcesz być zawsze na bieżąco i od razu dowiadywać się o nowych materiałach w naszym serwisie? Skorzystaj z subskrypcji naszego kanału
RSS lub E-mail.
Rejestracja
Chcesz mieć możliwość wpływania na kształt portalu Wykłady.org? Zarejestruj się i pisz, komentuj, oceniaj, bierz udział w konkursach i wygrywaj nagrody!
